|
3 maja 2004 roku.
Pożar w Narwiańskim Parku Narodowym koło Choroszczy (podlaskie)
Około 5 hektarów trzcin i traw spaliło się w Narwiańskim
Parku Narodowym koło Choroszczy (podlaskie). W akcji gaśniczej
strażacy wykorzystywali samolot gaśniczy, gdyż pożar wybuchł
na bagnistym terenie. Samolot podczas 4 lotów zrzucił łacznie
10 tysięcy litrów wody.
"Akcja była bardzo trudna, gdyz jest to podmokły teren
i w niektórych miejscach pożar można było gasić tylko z
łodzi. Na miejsce pożaru nie mógl dotrzec żaden samochód
ani pieszy ratownik" - wyjasnił rzecznik podlaskich
strażaków, młodszy brygadier Dariusz Sadowski.
Strażacy zabezpieczyli teren, aby pożar nie rozprzestrzenił
się na kolejne trzcinowiska i las.W akcji gaśniczej brało
udział 33 strażaków. Prawdopodobna przyczyna pożaru było
podpalenie.
To nie pierwszy pożar na tym terenie co roku na terenie
podlaskich parków narodowych - Biebrzańskim i Narwiańskim
wybucha kilkadziesiat pożarów. Z powodu trudnego dotarcia
na miejsce pożaru wszystkie sż trudne do gaszenia.
|
|